Problemem 20-latek jest brak doświadczenia w wykonywaniu makijażu i w efekcie rezygnacja z malowania się lub przeciwnie – zbyt mocny makijaż. Kłopotem jest także wyolbrzymianie niedoskonałości, takich jak cienie pod oczami, zbyt szeroki nos połączone z nieznajomością technik kamuflażu.
Najlepszym tłem do makijażu dwudziestoparolatki jest podkład nawilżający. Przed jego nałożeniem trzeba ukryć niedoskonałości, zbyt szeroki nos, czy takie jak cienie pod oczami, zaczerwienienia czy ślady po trądziku.
Jak wymodelować nos?
Nikt nie zauważy, że twój nos jest zbyt szeroki, jeśli zastosujesz makijażową sztuczkę, którą warto zapamiętać: miejsca ciemniejsze i matowe są na twarzy dużo mniej widoczne niż jasne, perłowe.
1. Najpierw całą twarz (nie tylko nos) pokryj podkładem, dobranym do skóry.
2. Następnie wzdłuż obu boków nosa, poniżej jego grzbietu, namaluj kreski ciemniejsze o dwa tony niż podkład. Zrób to miękką beżową kredką lub podkładem. Tak samo przyciemnij brzegi skrzydełek nosa. Rozetrzyj granice kamuflażu. Nos wyda się szczuplejszy.
Sposób na cienie
1. Aby zamaskować cienie pod oczami i zaczerwienienia przy skrzydełkach nosa, nanieś punktowo korektor (pod okiem i z boku nosa). Zastosuj korektor o dwa tony jaśniejszy niż podkład.
2. Delikatnie rozetrzyj korektor na zewnątrz. Zrób to za pomocą specjalnego płaskiego pędzelka do kamuflażu. Potem możesz nałożyć na twarz podkład.
PAMIĘTAJ O NAWILŻANIU NA CO DZIEŃ
Na co dzień stosuj krem z filtrem nr 15. Stosuj go przez cały rok – nie tylko wiosną i latem, kiedy świeci słońce. Dzięki temu uchronisz cerę przed przebarwieniami i opóźnisz pojawianie się zmarszczek. Dla twojej cery najlepszy będzie lekki nawilżający podkład (np. mineralny). Do suchej – wybieraj podkłady w formie fluidu, do tłustej – pudrowe.
Kosmetyki, które mogą ci się przydać:







Gość
Komentarze (1)
Komentarze (1)