Zgodnie z trendem, wizażyści z Clarins namawiają nas do subtelnego podkreślania oczu, kropkę nad i stawiają różem, który dodają rumieńców makijażowi. Dosłownie i w przenośni.

Idealnie dopasowane kolory zamknięte w jednym pudełeczku: trzy cienie do powiek i róż na policzki. W Clarins Strawberry Fudge chadzają parami. Dla wygody: wszystko masz pod ręką, zawsze i na zawsze, dla urody: roświetlający oko makijaż idealnie komponuje się z lekko zaróżowionymi różem w pasującym odcieniu – policzkami. Kolor jest na tyle naturalny, że nie wiadomo, czy ten rumieniec to efekt pocałunku pod jemiołą:), uszczypnięcie mrozu czy wynik świąteczno-romantycznego nastroju? Głębi oka dodaje wydłużająca rzęsy maskara, a całość finiszuje szminka-błyszczyk z witaminą C. Piękny, niezobowiązujący, stworzony wprost na eleganckie okazje w zimowym nastroju, makijaż. Premiera w październiku/listopadzie 2010.











ariadna1
Komentarze (2)
Komentarze (2)