Fale, czyli klasyczna odsłona stylu lat 20. ubiegłego wieku, tu nie liczy się długość włosów. Kobieta lat 20. pozbawiona dzisiejszych narzędzi, nowoczesnych lokówek, czy też zwykłej suszarki niemal do perfekcji doprowadziła sztukę tworzenia falistych skrętów.
Na krótkich fryzurach powstawały płaskie fale, tworzone na mokrych włosach za pomocą palców i grzebienia. Dłuższe pasma skręcano na wałki i papiloty, kobiety spały w wałkach lub przeciwnie chodziły w nich cały dzień, nie miały bowiem pod ręka, tak ja my dziś, wielofunkcyjnych suszarek, ale cóż czego się nie robi dla urody. Długie włosy pozostawały rozpuszczone lub podpięte – oczywiście wcześniej tworzono na nich kształtny zarys fali. Ważny był połysk, włosy lśniły blaskiem, a fryzura musiała błyszczeć. Dla pełnego efektu konieczna była jeszcze soczyście czerwona szminka:)
Kosmetyki, które mogą ci się przydać:


















Gość
Komentarze (2)
Komentarze (2)