Peptydy – dzięki temu, że są podobne do naturalnie występuących w skórze aminopeptydów – dostają się do fibroblastów, producentów kolagenu, których z wiekiem dopada lenistwo i inercja.
Działają jak najlepszy motywujący pracowników szef. Dlatego nazywa się je peptydami sygnałowymi. Dzięki ich interwencji fibroblasty zaczynają się zachowywać jakby ubyło im lat. A po trzymiesięcznej kuracji kremem z peptydami skóra staje się wyraźnie gładsza i bardziej napięta.
Peptydy mają też inne funkcje. Potrafią być nośnikiem, który transportuje w głąb skóry potrzebne tam składniki. Bardzo dobrze przewożą miedź. Ten pierwiastek jest potrzebny w skórze do skomplikowanych przemian enzymatycznych podczas zwalczania wolnych rodników. Miedź odgrywa także kluczową rolę podczas przemian prowadzących do wyprodukowania włókien kolagenowych. Peptydy pełnią jeszcze jedną ważną rolę – inhibitora neurotransmiterów. Brzmi okropnie – ale działa zbawiennie. Składający się z 20 aminokwasów oligopeptyd o nazwie argirelina blokuje działanie neuroprzekaźnika acetyloholiny. Ta blokada sprawia, że mięsień nie dostaje informacji, że powinien się skurczyć i pozostaje gładki. Peptyd działa więc jak zastrzyk z botoksu, ale bez kłucia. Oczywiście efekt utrzymuje się tak długo, jak długo stosujemy krem z argireliną.
Tropimy peptydy w preparatach antiaging
Peptydy w kremach wstępują pod różnymi nazwami, bo firmy opracowują swoje własne patenty. Na przykład w linii No Surgetics-Wrinkle Defy, Givenchy peptyd ukrywa się pod nazwą calmosensine. Wspomaga je kompleks toniskin, który ma pobudzać rozmnażanie fibroblastów.
W serii Remodelist Dermiki peptydy to matrykin. Ich zadaniem jest skłonienie komórki do produkcji włókien elastycznych. Swoją rolę odgrywa tu też substancja o nazwie brzmiącej jak kryptonim agenta wywiadu – GP4G.
Można dostarczać mikropeptydów, można też próbować syntetyzować je w skórze. Ten mechanizm wykorzystuje Guerlain w linii Success Future. W kosmetykach tej serii wyciągiem z bursztynu próbuje się skłonić komórki naskórka do uwalniania tensotrofin, które wiążą się potem z fibroblastami i przekonują je do produkcji kolagenu.
W Renegerie Morpholift R.A.R.E. Lancome oligopeptyd pogudza wytwarzanie proteiny, której zadaniem jest wiązanie włókien kolagenowych w elastyczną siatkę.
Wniosek? Decydując się na krem, staraj się dowiedzieć, czy zawiera peptydy. To najbardziej skuteczne obecnie „żelazko” dla pierwszych zmarszczek:)
Kosmetyki przeciwzmarszczkowe, które mogą ci się przydać:













Gość
Komentarze (1)
Komentarze (1)