Wróciłem właśnie z urlopu – podróż życia: Izrael. Włosy są bardzo ważne, to one zdobią człowieka nadając indywidualny charakter każdemu z nas, ponadto chronią skórę głowy przed słońcem i brudem. Wspominam o wyjeździe, ponieważ to wtedy przewodnik opowiadał nam o Żydach zamieszkujących Jerozolimę, w szczególności o Chasydach. Są to bardzo specyficzni ludzie… Jak żona Chasyda dba o włosy? Otóż przy układaniu: delikatnie je gładzi – najlepiej palcami. Płucze: w wodzie odstanej – nie bieżącej, z dodatkiem kilku nakrętek szamponu, zanurzając na kilka minut w misce. Uwaga! Nie suszy włosów suszarką elektryczną! Nie musi jednak martwić się, że po kilku latach ma włosy do wymiany, to normalne przy perukach! Ano tak, tradycją i powszechnym zwyczajem jest, że kobiety u Chasydów są obcinane „na zero” i zakładają sztuczne włosy, ponieważ te własne są nieczyste religijnie. Co naród to obyczaj… Pozostawiając bez komentarza – pozdrawiam!


Komentarze (0)
Komentarze (0)