Testy, testy i po testach.....
Minęły 4 tygodnie testowania kremu: rano i wieczorem - skrupulatnie jak w zegarku (przyznaję się do jednego zaniechania wieczornego :-)
Moje drogie forumowiczki - OPŁACIŁO SIĘ!!
Nie miałam dużych oczekiwań toteż jestem dwa razy bardziej zaskoczona.
Jako typowa kobieta uwielbiam kosmetyki. "Buszowanie" i "łowy" wśród buteleczek, tubek, fiolek i słoiczków pełnych tajemnych mikstur.
Ale lata doświadczeń sprawiły, że moje wybory są pragmatyczne i przemyślane. Nie ulegam emocjom i modom.
Nie ma u mnie szans kosmetyk - cudo, nowość promowana przez uśmiechniętą "gwiazdę" w super cenie 9.99 PLN
Za jakość i lata doświadczeń się płaci a solidne kosmetyki nie potrzebują "agresywnego marketingu". Takie kosmetylki można traktować jako inwestycję w siebie, w nasz wygląd i samopoczucie.
Czasem ciężko je znaleźć, są wręcz niszowe. Tym bardziej mam "fart", że okryłam markę IS Clinical.
Ale wracając do tematu Youth Eye.
W telegraficznym skrócie plusy i minusy po 4 tygodniach:
+ skóra wokół oczu jest mocna i zdrowa, zregenerowana. Nie straszne jej zmienne warunki atmosferyczne, klimatyzacja, ogrzewanie.
+ skóra wokół oczu jest nawilżona i odżywiona. Już zapomniałam o czerwonych, piekących i pękających zewnętrzych kącikach.
+zasinienia pod oczami - zdycydowanie mniejsze, możliwość odstawienia korektora i rozświetlacza.
+ siateczka drobnych zmarszczek - brak
+ zmarszczki mimiczne ("kurze łapki") są, ale pomimo bogatej mimiki twarzy nie pogłębiają się a nawet mają skłonność do "sprasowania" i zanikania (jak nie mrużę oczu)
+ konsystencja kremu zwarta, kremowo-żelowa uniemożliwia migrację do oka.
+ brak zapachu (dla mnie +)
+ nie uczula, nie podrażnia ("kiler" na zmarszki a jednak super delikatny)
+ pod makijaż REWELACYJNY, wręcz przedłuża jego trwałość. Wchodzi w skórę a nie w podkład.
+ nie wchodzi w interkację z innymi kosmetykami.
+ opakowanie solidne i eleganckie. Przez ponad miesiąc "turlania" i "przerzucania" w kosmetyczne nic nie odprysnęło i nie wytarło się. Opakownie lśni me<x>talicznie jak nowe.
i trzy minusy:
- opakowanie nie jest przezroczyste - nie wiadomi ile cudeńka nam jeszcze zostało.
- silnie uzależnia (nie można przestać go używać, bo nie sposób zrezygnować z efektów)
- efekty jego działania wzbudzją tak silną zazdrość i pożądanie, że możemy stać się ofirami "podbierania" przez matki, córki, siostry, nocujące przyjaciółki a nawet niektórych mężczyzn. Tak też sugeruję......... mieć oko na Wasz krem pod oko :-)))))
serdecznie dziękuję za możliwość testowania.
Pozdrowienia
Ewelina
Odpowiedź
Odpowiedź