Partnerzy:

Partnerzy:

Ankieta

Ankieta

Najlepszy sposób na piękną opaleniznę?
 

Wydarzenia

Wydarzenia

pon. wt. śr. czw. pt. sob. niedz.
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
 
Dodany: 2010-10-25 15:36:37
Pieknieje
Postów:362
Test Active Serum Is Clinical. Działanie, efekty i wrażenia z aplikacji profesjonalnego preparatu opisują testerki pieknieje.pl
 
 
 
pięknięję.pl
Dodany: 2010-10-25 17:23:59
mamadwojga
Postów:24
Witam pierwsza :-). Na razie jestem szczęśliwą posiadaczką pięknego zestawu kosmetyków do testowania. Wieczorem przejdę do testów. Kosmetyk wygląda bardzo profesjonalnie i sposób użycia jest doskonale opisany. Szczegóły z testowania - wieczorem. Pozdrawiam
 
 
 
 
Dodany: 2010-10-25 21:01:02
mamadwojga
Postów:24
No i za mną mój pierwszy raz z serum IS CLINICAL. Mała granatowa buteleczka z pipetką do dozowania preparatu. Bardzo wygodna. Nie marnuje się ani kropla. A każda kropla ma znaczenie, gdyż do posmarowania całej twarzy wystarczyły mi CZTERY krople. Zapach trochę medyczny, ale dla mnie to dobry znak. Po posmarowaniu twarzy tą nikłą ilością preparatu czuć efekt pieczenia. Ale lekkiego. Bardzo jestem ciekawa czy moja cera rzeczywiście nabierze blasku i wyrówna koloryt. Ale czas pokaże. Pozdrawiam. M.
 
 
 
 
Dodany: 2010-10-25 21:01:05
hallina
Postów:91
Dokładnie mam takie samao wrażenie- już nie mogę doczekac się efektów.Dzisiaj pięknie opakowane dostałam kosmetyki,za godzinkę nastąpi godzina"O"Będę na bierżco informowała o wrażeniach.Też ciepło pozdrawiam
 
 
 
hallina
Dodany: 2010-10-26 10:10:27
Magda
Postów:10
Wczoraj otrzymałam serum.Pierwsze wrażenie to oczywiście samo opakowanie, które jest piękne i zachęcające.Dozownik pozwala na dokładne odmierzanie kropli, bo tylko 2-3 krople, nie więcej, pozwalają na aplikację serum na całą twarz i szyję.Zapach trochę "lekarski"ale przy nakładaniu wszelkie obawy znikają, jak i te kropelki serum, które natychmiastowo wnikają w skórę.Nie było żadnego pieczenia ani swędzenia!!Rano z ciekawością spojrzałam w lustro i stwierdziłam, że PIĘKNIEJĘ, naprawdę to działa.Cera jest przede wszystkim jaśniejsza, bardziej promienna i przebarwienia, które po lecie zawsze miałam zrobiły się mniejsze.Nawet mój mąż stwierdził, że wyglądam inaczej.A to dopiero początek!!Pozdrawiam wszystkie forumowiczki, bądzmy PIĘKNE.
 
 
 
Dodany: 2010-10-26 20:45:39
hallina
Postów:91
Po wczorajszej wieczornej aplikacji poczułam delikatne swędzenia,które bardzo szybko ustąpiło.Dozowanie jest bardzo precyzyjne dzięki idealnie"skrojonemu"dozownikowi.Zgodnie z instrukcją nałożyłam 3 krople na twarz,2 na szyję.Mam nadzieję,ze dobrze robię-bo już na to nie nakładałam na noc kremu.Rano nie dojrzałam jeszcze zmniejszenia przebarwień,ale twarz była wciąż bardzo dobrze nawilżona,co trochę mnie zdziwiło,bo przecież były to tylko trzy krople.
Rano natomiast użyłam tylko preparatu Cleansing-Complex,a potem nałożyłam swój krem Vichy rich/nawilżający /na dzień.Potem oczywiście podkład i trochę różu na policzki.Podkład bardzo ładnie się wtopił.
Przyznam,ze najbardziej bałam się preparatu Cleansing -Complex,ponieważ wymaga on zmycia wodą,a ja od lat do mycia twarzy nie używałam wody/tylko mleczko i toniki/Mile byłam zaskoczona,że moja skóra nie zareagowała żle na wodę i mam nadzieję,że tak pozostanie.
 
 
 
hallina
Dodany: 2010-10-26 21:20:51
mamadwojga
Postów:24
Dzień drugi testów. Po raz kolejny lekkie szczypanie. Jeśli chodzi o wygląd skóry to nie zauważyłam jeszcze żadnych zmian. Na wszelki wypadek, żeby być obiektywna zrobiłam sobie kilka fotek najbardziej strategicznych miejsc które mam do poprawki na twarzy. Jak te plamy od słońca co je przywiozłam z Bułgarii znikną to uwierzę w cuda. A jak zmniejszę pory i zlikwiduję zaczątki zmarszczek to będę wychwalać krem pod niebiosa. Na razie nie wyglądam najlepiej i nie ma to nic wspólnego z serum - wsadziłam sobie do oka patyka niechcący i mam oko jak królik. Mega sexy :-) he he. Byle do piątku przeszło, bo mam w pracy bardzo ważne spotkanie i muszę wyglądać dobrze. Na razie mrugam do Was zdrowym okiem i liczę że cztery krople serum nałożone na twarz sprawi CUD. Pozdrawiam.
 
 
 
 
Dodany: 2010-10-26 22:05:32
agnjar
Postów:190
Witam :) Paczuszkę otrzymałam wczoraj, ale ze względu na przygotowania do wyjazdu do Paryża dopiero teraz mam czas na opisanie swoich wrażeń.

OPAKOWANIE: granatowa szklana buteleczka z oddzielnym aplikatorem w kartoniku i w kopercie bąbelkowej. Serum wygląda profesjonalnie, jak lek/kosmetyk apteczny.

OZNACZENIA I WSKAZÓWKI STOSOWANIA: Dobrze, że do paczuszki dołączono list wraz z informacjami o kosmetykach i sposobie użycia - ani na buteleczce, ani na kartonowym opakowaniu nie ma informacji o tym kiedy stosować serum (dzień/noc, ile razy w tygodniu) oraz w jakiej ilości (ile kropli). Nigdzie nie ma też informacji o stosowaniu z innymi kosmetykami. Trzeba szukać tych informacji w Internecie, a to minus. (Zakładam, że nie każdy Klient otrzymuje wraz z kosmetykami list od Zespołu konsultacyjnego IS Clinical)

PIERWSZE ZASTOSOWANIE: przed użyciem serum oczyściłam twarz żelem Cleansing-Complex. Preparat jest wydajny, nie podrażnia skóry, dobrze się rozprowadza. Poczekałam 3 minuty i zmyłam żel. Skóra natychmiast zrobiła się świeża, przyjemna w dotyku, jak po maseczce chłodzącej. Następnie na twarz i szyję nałożyłam serum, wystarczyły 4 krople preparatu. Przestraszyłam się, bo od razu poczułam pieczenie. Nigdy nie używałam tak skoncentrowanych kosmetyków. Na szczęście, jak napisano na opakowaniu, uczucie to minęło po kilku minutach. Zdecydowanie poprawiło się napięcie skóry, ale na noc musiałam dodatkowo nałożyć krem nawilżający.

NA DRUGI DZIEŃ: na co dzień raczej nie używam podkładu, ponieważ blokuje pory. Na lekki krem nawilżający nałożyłam tylko puder sypki. Stopił się ze skórą lepiej niż zwykle. Makijaż wytrzymał cały dzień.

Kolejne porcja wrażeń za tydzień, po powrocie z Paryża :)
 
 
 
Edytowany 1 razy (Ostatnio: 2010-10-26 22:34:41).
 
Dodany: 2010-10-27 20:36:46
mamadwojga
Postów:24
Witam w wieczór trzeci. Właśnie po raz kolejny wtarłam energicznie magiczną miksturę w skórę.
Dalej lekko piecze przy nakładaniu, ale w sumie jest to takie miłe uczucie oznaczające że serum działa.
Przed nałożeniem serum użyłam płynu do mycia, który dostałam w pakiecie. Zaskoczyła mnie jego wydajność. Dosłownie jedna kropla myje całą twarz. Jakiś cud. Za chwile nałożę krem nawilżający. Też z IS Clinical.
Na Wszystkich Świętych odwiedzę rodzinę której nie widziałam jakiś czas i ciekawa jestem czy zauważą zmianę mojej cery?
Powiem jedno. Może sobie wmawiam ale wydaje mi się że skóra na twarzy wygląda na dużo bardziej świeżą niż zwykle. Ma taki lepszy kolor. Ale z drugiej strony mam tylko jedno dobre oko żeby to stwierdzić, hi hi. Patyk wsadzony do drugiego oka zrobił trochę spustoszeń...
Do usłyszenia jutro.
Pozdrawiam.
 
 
 
 
Dodany: 2010-10-27 21:44:42
violet
Postów:5
Witajcie,
ja tez stalam się szczęśliwa posiadaczką serum iS Clinical. Szczęśliwą, bo moja skóra chyba wlaśnie takiego serum potrzebowala. Ale od początku...

Serum ladnie opakowane i w bardzo poręcznej buteleczce z aplikatorem. Aplikator przydatny, co by nie wylać ani jednej kropelki więcej niż trzeba. Sposób użycia napisany w sposób jasny i nie wzbudzający zastrzeżeń.

Serum świetnie się wchlania. Początkowa zmiana to napięcie skóry. Zdecydowanie lepsze i szybko zauważalne. Kolejna (zauważona dnia następnego) to zmniejszone blyszczenie się twarzy. Zmiana ważna bo wplywajaca na samopoczucie autorki:)

To tyle po pierwszym użyciu... zaraz zrobię to po raz drugi więc c.d.n.
 
 
 
 
Dodany: 2010-10-27 23:48:30
Sayuri
Postów:1
Witam!

Do mnie też dotarła paczuszka z serum. I ja też miałam już możliwość zapoznać się z kosmetykiem i przystąpić do testu.

A oto moje pierwsze wrażenia i obserwacje:

1. • wrażenia optyczne: opakowanie, jakość opakowania, czy kosmetyk wzbudza zaufanie, czy sposób użycia jest dokładnie opisany, czy wiadomo jak go stosować.

OPAKOWANIE:
Opakowanie eleganckie, podoba mi się ten elegancki minimalizm:
zastosowane barwy: połączenie królewski granat na tło ze srebrnymi literami, które nasuwają skojarzenie, że preparat jest przeznaczony do stosowania na noc (choć z drugiej strony myślę, że taka kolorystyka opakowania kosmetyku także pasowałaby do preparatów pielęgnacyjnych dla mężczyzn)

ZAUFANIE:
Do wzbudzenia większego zaufania brakuje na opakowaniu informacji o:
1) typie cery, dla jakiej jest przeznaczony
2) wskazówek dot. aplikacji w języku polskim (np. w formie ulotki zapakowanej do środka kartonika z kosmetykiem oraz naklejki ze skrótowym opisem na kartoniku - jak to bywa stosowane w przypadku kosmetyków zagranicznych)
3) ewentualnych przeciwwskazaniach stosowania, jakie mogą się pojawić .

SPOSÓB UŻYCIA:
Na szczęście sposób użycia oraz opis dot. składników i działania preparatu był załączony do \"listu wprowadzającego\" do testu. - opis wg mnie przejrzysty, zrozumiały i przydatny w 100%.

2. • wrażenia z pierwszej aplikacji: czy kosmetyk dobrze się nakłada,
wchłania, jaki pozostawia film na cerze, jak reaguje skóra po aplikacji
(wrażenie nawilżenia skóry, skóra jest gładka po aplikacji, szczypie, jest
zaczerwieniona); inne wrażenia

1) CLEANSING COMPLEX - pozytywnie zaskakuje jego:
- wydajność,
- bezzapachowość
- delikatne spienienie
- łatwość zmycia z twarzy po zastosowaniu
- dodatkowa funkcjonalność w postaci maseczki oczyszczającej przy pozostawieniu preparatu na parę minut na skórze.
Efekt:
- wrażenie czystości i świetnej higieniczności
- dobrze napięta, gładka skóra - gotowa do aplikacji kolejnego preparatu (np. serum na noc, lub kosmetyków na dzień)
Mam cerę mieszaną, która miejscami silnie się przetłuszcza - po zastosowaniu mam wrażenie ograniczonego łojotoku w miejscach przetłuszczających się oraz większego nawilżenia i lepszego napięci partii suchych. Można powiedzieć, że Cleansing Complex dobrze współpracuje z moją cerą!:)
Zatem ocena po początkowym zastosowaniu: super! (na początek same plusy!)

2) ACTIVE SERUM - pozytywnie zaskakuje:
- łatwością aplikacji (poręczna buteleczka + pipeta z \"aptekarskim\" dozownikiem)
- szybkością wchłaniania się (cera wchłania go, jakby była go dosłownie \"spragniona\")
Przeszkadza nieco:
- w pierwszej chwili nieco lekarski zapach (kojarzy się niezbyt przyjemnie ze spirytusem salicylowym)
- chwilowe uczucie pieczenia na moment po samej aplikacji jako reakcja na połączenie skóry ze specyfikiem. Na szczęście to szybko mija.
Efekt:
- wrażenie zadbanej, napiętej, ujędrnionej i gładkiej cery
- wrażenie stosowania w większym stopniu precyzyjnego, indywidualnie dobranego lekarstwa klinicznego/ kuracji klinicznej aniżeli komercyjnego, szeroko dostępnego kosmetyku
Zatem ocena po początkowym zastosowaniu: bardzo dobra!
Zobaczymy jak będzie dalej, w następne dni:)

Pozdrawiam!
 
 
 
 
Dodany: 2010-10-28 17:50:35
Magda
Postów:10
Witam w trzecim dniu testowania serum i pierwszy kiedy to rano nałożyłam preparat nawilżający.
Jak dla mnie testem na to czy serum jest dla mnie odpowiednie czy też nie za bardzo, jest następny poranek, nazajutrz po aplikacji.Twarz po użyciu Clinical następnego dnia jest wypoczęta i wygląda na pełną blasku.A to jest niezbity dowód, że serum na mnie działa.Może faktycznie odrobinę piecze zaraz po nałożeniu, ale mam wrażenie wtedy, że preparat działa.Z resztą trwa to naprawdę moment. Nie zauważyłam natomiast żadnego zaczerwienienia czy też swędzenia czyli ewidentnych oznak uczulenia.Skóra jest napięta i lepiej wygląda niż kilka dni temu.
Rano cera świeża i wypoczęta, gotowa do następnej próby czyli wypróbowania preparatu nawilżającego. I tu następne pozytywne zaskoczenie.Preparat bardzo dobrze się wchłania a makijaż utrzymuje się na twarzy w zasadzie przez cały dzień bez żadnych poprawek. Nie uczula, nie szczypie a moja twarz jest bardziej wyrazista. Dziś wieczorem wypróbuję preparat do zmywania twarzy i już się boję, bo od bardzo wielu lat nie zmywam twarzy wodą, używam tylko mleczek do zmywania makijażu, płynów micelarnych i toników.
To dopiero trzeci dzień mojego testowania a twarz wygląda naprawdę rewelacyjnie, a co to będzie kiedy miną 2 tygodnie, że nie wspomnę o miesiącu.
Poza wszystkim kosmetyk po prostu jest idealnie dopasowany do rodzaju mojej cery czyli ultra tłustej i mieszanej gdzie czasami potrafią pojawić się i wypryski jak to przy cerze tłustej.Teraz ich nie ma a skóra nabrała lepszego kolorytu.
Pozdrawiam:-)
 
 
 
Dodany: 2010-10-28 21:54:07
aniao8
Postów:3
Witam
Moje pierwsze wrazenia po otrzymaniu serum:
profesjonalne i eleganckie opakowanie, zwraca uwage przy pierwszym kontakcie.
Opis produktu jest zrozumialy i nie pozostawia watpliwosci.
Kosmetyk bardzo dobrze się nakłada, dla mojej cery mieszanej wydaje sie idealny, poniewaz skora jest nawilzona, a zarazem nie przetluszczona. Odblokowuje pory, pozostawia wrazenie czystosci. Zatem pierwszy kontakt z kosmetykiem idealny;-))
pozdr.
 
 
 
Dodany: 2010-10-29 19:16:27
Marrrta
Postów:3
Już się niepokoiłam, że paczka zaginęła. Na szczęście wczoraj, po ciężkim dniu pracy czekał na mnie kurier z oczekiwaną przesyłką z kosmetykiem.
Pudełko przesyłki niepozorne, ale spod folii bąbelkowej przebłyskiwała fioletowa torebeczka Is Clinical. Zerwałam folię, która nijak nie pasowała do tej klasy kosmetyku i ostatecznie poczułam, że mam w ręku coś bardzo ekskluzywnego. W środku znalazłam ampułki z żelem do mycia, opakowanie serum i saszetki kremu nawilżającego i list z instrukcjami i opisem produktów. Początkowo pomyślałam, że ilość tych dodatkowych produktów może być niewystarczająca na cały okres testowania, ale jak się później okazało, produkty są bardzo wydajne.
Kartonikowe opakowanie serum bardzo pasuje do ekskluzywnego kosmetyku. Jest eleganckie, bez zbędnych frazesów reklamowych typu "nowość", ma klasę. W środku znajduję piękny flakonik w głębokim fioletowym kolorze. Pod światło błyszczy się jak klejnot. Będzie miał specjalne miejsce w mojej szafeczce w łazience. Kształt flakonika kojarzy się z starodawnymi pojemnikami aptekarskimi na tajemne ziołowe mikstury. Kroplomierz jest również bardzo ładny, zupełnie nie aptekarski, miło bierze się go do ręki.
Mmm... wreszcie czas kąpieli po pracowitym dniu i chwila dla siebie. Dzięki kosmetykom Is Clinical ta chwila nabrała więcej blasku, ametystowego blasku :) Mam dosyć trudną cerę. Od zmian trądzikowych pojawiło z biegiem czasu się parę stałych czerwonych plamek, nosek mam stale zaczerwieniony a i wiek zostawia ślady przy oczach i ustach. Co chyba widać na zrobionym dziś zdjęciu. Z wielką nadzieją przystępuję zatem do testu preparatów Is Clinical i mam nadzieję że będę się sobie bardziej podobać na kolejnych zdjęciach :)
Umyłam twarz żelem Is Clinical, który dał poczucie świeżości na skórze, odczekałam chwilę i nabrałam ślicznym kroplomierzem cudowną miksturę serum. Delikatnie rozprowadziłam kropelki serum po twarzy. Odczułam niewielkie pieczenie, ale nie trwało dłużej niż dwie minuty. Nie miałam zaczerwienienia. Skóra w ciągu kolejnych pięciu minut stała się bardziej napięta, miła w dotyku. Zastosowałam cieniutką warstwę preparatu nawilżającego Is Clinical i poczułam ulgę, "napięcie" zniknęło a zostało poczucie świeżości i.. "zdrowia". Preparat ma delikatny zapach, który wyczuł mój chłopak przy dobranocnym pocałunku i powiedział, że pachnę drzewem :)... romantyczny jak zawsze. Rano jednak, co najważniejsze, powiedział, że ładnie wyglądam. I tak się też czułam, co dało mi energię do stawienia czoła wyzwaniom w pracy:)
Marta
P.S. Pracę zaczęłam od przeszperania strony sklep.isclinical.pl ;)
 
 
 
Dodany: 2010-10-30 11:54:19
Magda
Postów:10
Witam,
moje obawy co do preparatu Cleansing-Complex okazały się niesłuszne, ponieważ środek ten zupełnie mnie nie uczulił a wręcz przeciwnie zbawiennie wpłynął na skórę, która jeszcze lepiej wchłonęła serum.Preparat myjący pachnie też lekko "lekarsko", co mnie zupełnie nie przeszkadza ale na pewno złuszcza naskórek a tym samym stanowi doskonały środek do przygotowania skóry na samo serum.
Od wtorku, kiedy to po raz pierwszy zaaplikowałam serum do dzisiaj czyli soboty moja skóra wypiękniała. Przebarwienia zredukowały się, jak również zmiany skórne, które przy mojej tłustej cerze notorycznie się pojawiają. Twarz jest coraz bardziej rozjaśniona i wyrazista. Zmniejszyły się na 100% moje rozszerzone pory na skórze. I rzecz naprawdę zaskakująca - zmniejszyły się drobne zmarszczki, na co nawet nie liczyłam, ponieważ myślałam, że głównym celem tego serum jest walka ze zmianami skórnymi i przebarwieniami. Po stosowaniu trzech preparatów czyli myjącego, nawilżającego i serum od 4 dni na pewno wyglądam o niebo lepiej i sama sobie się podobam. Chciałoby się powtórzyć za klasykiem"chwilo trwaj".
Pozdrawiam
 
 
 
1  2  3    6

Odpowiedź

Odpowiedź

Gość
Copyright © 2010 Pięknieje Sp. z o.o.                      Wszelkie prawa zastrzeżone
PROJEKT WSPÓŁFINANSOWANY ZE ŚRODKÓW UNII EUROPEJSKIEJ W RAMACH EUROPEJSKIEGO FUNDUSZU ROZWOJU REGIONALNEGO "DOTACJE NA INNOWACJE"
Realizacja:  Ideo Powered by:  Edito CMS Projekt graficzny:  Beata Bajno
Pola zainteresowania serwisu Pieknieje.pl: stylista, makijaż, fryzury, trendy, kobieta, włosy, uroda