Kolorowy makijaż imprezowy
Jeśli masz ochotę na odrobinę szaleństwa z dawką energetyzującej siły, ten pełen nasyconych i egzotycznych barw makijaż jest w sam raz dla ciebie. To
propozycja, która pokazuje, że makijaż wieczorowy nie musi być nudny – wręcz przeciwnie: może zaskakiwać i jednocześnie trzymać się linii wieczorowej elegancji.
Czas wykonania: 30 minut
Aby głosować musisz się zalogować.
Oceń artykuł:
średnia ocena :
5 na 5
1 ocena
Makijaż, w wersji z doklejonymi rzęsami, dla odważnych. Bez rzęs – dla każdej z nas, jeśli chcemy zademonstrować znajomość trendów.
Głównym akcentem są oczy, które jak pawie pióra przyciągają swoją uwagę magią kolorów. Piękno tego makijażu polega na idealnym połączeniu kontrastowych odcieni i dodatków jakimi są bardzo modne sztuczne rzęsy na dolnej powiece.
Pierwszym etapem jest dobranie lekko opalonego, rozświetlającego podkładu, na opalonej cerze takie nasycone kolory wyglądają zjawiskowo. Należy pamiętać, że twarz ma wyglądać jak muśnięta słońcem i nie może się różnić kolorem od szyi. Możemy tez użyć naturalnego podkładu i lekko omieść brązerem szczyty kości policzkowych, skroni, nosa i brody, da to ładny, opalony efekt.
Brązowym, matowym cieniem podkreślamy brwi. Na całą górną powiekę nakładamy jasny, turkusowy, mocno nasycony cień łącząc go z żółto-kanarkowym cieniem w wewnętrznym kąciku oka. Brązowo-miedziany, perłowy cień nakładamy w zagłębieniu górnej powieki, tak aby rozchodził się poziomo ku zewnątrz, cień rozcieramy tworząc zamglenie.
Dolną powiekę delikatnie od zewnątrz ku wewnątrz zarysowujemy czarnym matowym cieniem, który również rozcieramy, zmiękczając w ten sposób spojrzenie.
Wnętrze oka malujemy białą miękką kredką, pięknie podkreśli białko oka i rozświetli spojrzenie. Tuszujemy górne rzęsy tuszem wydłużającym, rozdzieli i przedłuży rzęsy nie sklejając ich.
Na dolna powiekę przyklejamy fikuśne sztuczne rzęsy, ale tylko na zewnętrznej linii oka, dzięki temu makijaż nadal będzie lekki i nie przerysowany. Na szczyty kości policzkowych nanosimy landrynkowy róż robiąc tzw. „jabłuszka”. Usta pozostawiamy naturalne, nadając połysk bezbarwnym błyszczykiem.
Komentarze (2)
Komentarze (2)