Letnie miesiące to doskonały czas, by wypowiedzieć sakramentalne TAK. Jednak zanim to nastąpi, każda kobieta poszukuje właściwej kreacji na ten wyjątkowy dzień, ślubna suknia, makijaż i fryzura są w tym dniu niezwykle ważne. A fryzura, jaka? Może taka ?
O opinie na temat ślubnych kreacji poprosiliśmy stylistę Andrzeja Matrackiego.
Uczesania, które w niewielkim stopniu odbiegają od kreacji noszonych na co dzień – to obecnie najczęstszy wybór panien młodych. Rozpuszczone włosy, wyraźne, nierozczesane loki i całość spięta „w pośpiechu”, to subtelna i naturalnie wyglądająca fryzura.
Rozpuszczone włosy to doskonała propozycja dla pań, które nie są zdecydowane na welon. Tym razem loki zastąpiły delikatne fale, fryzura jest bardziej dopracowana i przemyślana, o czym świadczy zaakcentowanie pasm na koronie. Natomiast zaczesana do tyłu i podtapirowana góra – to wrażenie kilku dodatkowych centymetrów wzrostu. A dodatki – rzecz gustu.
Kolejna propozycja uczesania ślubnego na skręconych włosach. Idealne rozwiązanie dla włosów naturalnie kręconych. Całość wysoko spięta, z przedziałkiem zaznaczonym na boku. Pojedyńcze pasma opadające na ramiona dodają fryzurze romantyzmu.
Gładkie upięcie, czyli klasyka i elegancja. Wysoko zaczesana fryzura doskonale podkreśla regularne rysy twarzy, a odsłonięta szyja optycznie wydłuża całą sylwetkę. Wysoko upięte włosy to także wygodne rozwiązanie dla pań, które pragną podkreślić uczesanie welonem. Przy tego rodzaju uczesaniach welon może być wpięty zarówno nad, jak i pod „kokiem”.











Gość
Komentarze (4)
Komentarze (4)