O skórę na pośladkach i udach trzeba dbać przez cały rok. Oto cała tajemnica zachwycającej gładkością i jędrnością skóry... Pielęgnacja wcale nie jest skomplikowana. Zabiegi będziesz wykonywać przy okazji i mimochodem:)
Po pierwsze: kosmetyki
Peeling. Złuszczenie martwego naskórka jest konieczne, aby kosmetyki, które nakładasz, działały we właściwy sposób. Dlatego wykonuj go regularnie kosmetykiem gruboziarnistym. Nakładaj dłonią albo szorstką gąbką. W ten sposób nie tylko zadbasz o usunięcie martwego naskórka, ale też zapewnisz skórze masaż. Krok drugi to balsam nawilżający. Nawet jeśli nie masz problemów z cellulitem, powinnaś nawilżać skórę pośladków regularnie. I nie chodzi tylko o nawilżanie! To jeszcze jedna okazja, by zrobić im masaż. Ujędrnia, pobudza krążenie, wszystkie specyfiki wchłaniają się zdecydowanie lepiej.
Po drugie: masaż
Większość z nas jest jednak skazana na walkę z plagą naszych czasów – skórką pomarańczową. Samo wcieranie kremów nie przyniesie spektakularnych sukcesów w walce z nią. Ale dobry preparat na pewno pomoże w osiągnięciu celu. Jaki jest ten idealny kosmetyk? Specjaliści przekonują, że nie ma większego znaczenia, czy wmasowujesz zwykły balsam nawilżający, czy jeden z preparatów reklamowanych jako cudowne. Liczy się regularność masażu (przynajmniej dwa razy dziennie) i skład kosmetyku: kofeina, ekstrakty z alg, zielonej herbaty, bluszczu. Te składniki wspierają organizm w spalaniu tłuszczu, zwalczaniu cellulitu i ujędrnianiu skóry.
Po trzecie: zajrzyj do kuchni
Kosmetyków, które mogą poprawić stan twoich pośladków, poszukaj w... kuchni! Weź dwie łyżki zmielonej kawy, dodaj odrobinę oliwy z oliwek, szczyptę cynamonu i wymieszaj. Taką papkę wmasuj w skórę pośladków podczas prysznica. Będziesz zachwycona efektami, jakie daje ten naturalny peeling. Jeśli masz więcej czasu, możesz zostawić papkę na kilkanaście minut i owinąć się folią spożywczą – dzięki ciepłu wszystkie składniki zadziałają z podwójną mocą! W zamrażalce znajdziesz najlepszy kosmetyk na ujędrnianie – kostki lodu. Masuj pośladki zimnymi kostkami, jak tylko znajdziesz wolną chwilę.
Po czwarte: odrobina gimnastyki
Warto wybrać się na siłownię: bieżnia i steper czekają właśnie na ciebie. Ale możesz też po prostu iść na długi spacer. Systematyczne, przynajmniej półgodzinne przechadzki dadzą niewiarygodne efekty już po miesiącu. Pamiętaj, by w czasie spacerów napinać i rozluźniać pośladki – w ten sposób dodatkowo pobudzisz ich mięśnie. Proste ćwiczenia możesz też wykonywać w domu, przed telewizorem. Rozłóż na podłodze ręcznik, połóż się i przez kilka minut spróbuj robić prosty rowerek. Już po kilku dniach zobaczysz efekty. Pojawiły się zakwasy? To dobrze, to znak, że pobudziłaś mięśnie do pracy.





miley
Komentarze (2)
Komentarze (2)