Korektor może przyjmować różne postacie. W zależności od konsystencji – służy do tuszowania różnych problemów skórnych. Ważne jest, by odpowiednio dobrać go do obszaru skóry, który chcesz skorygować.
Podstawowa zasada, według Roberta Jonesa – guru wśród wizażystów, jest taka: korektor, który ma służyć do zatuszowania cieni pod oczami, powinien być wilgotny i kremowy. Zaś ten – który ma zatuszować wypryski lub popękane naczynka, powinien mieć suchą konsystencję (lepiej przylega do skóry i dłużej się trzyma). Poniżej przegląd korektorów pod kątem ich konsystencji i przeznaczenia.
Twardy korektor w sztyfcie – służy do ukrycia skaz i przebarwień. Wizażyści czasami stosują go do zatuszowania cieni pod oczami. Zanim jednak go użyją, najpierw sprawdzają, czy ma on wystarczająco kremową konsystencję, by po rozsmarowaniu nie pozostawiał wyraźnych linii oddzielających miejsca nałożenia od reszty twarzy i by nie podkreślał zmarszczek. Zasada jest taka: im delikatniejsza skóra, tym bardziej trzeba uważać z preparatami trudno rozsmarowującymi się – najdelikatniejszą skórę mamy pod oczami – nieumiejętne użycie twardego korektora zamiast zatuszować cienie pod oczami, tylko je podkreśli.
Korektor w słoiczku – tak samo mocno kryje jak korektor w sztyfcie, zazwyczaj zawiera więcej substancji nawilżających i nie jest tak gęsty – lepiej nadaje się do maskowania cieni pod oczami czy zmarszczek wokół oczu. To ulubiony przez wizażystów korektor, z uwagi na idealne pokrycie, jakie zapewnia.
Korektor w tubie – ma kremową konsystencję, jest lżejszy, dzięki czemu jest mniej prawdopodobne, że utworzy złogi w miejscach ze zmarszczkami. Idealny dla cer dojrzałych. To najbardziej uniwersalna postać korektora. Świetnie pokrywa tuszowane miejsca, można go mieszać z kremem nawilżającym lub podkładem – uzyskaując w ten sposób delikatniejszy, bardziej transparentny kosmetyk.
Korektor z aplikatorem – ma bardzo delikatną konsystencję, bardzo dobrze wyrównuje koloryt cery. Jeśli używasz odpowiednio dobranego odcienia, możesz nakładać go, bez uprzedniego nałożenia na twarz podkładu – dobrze się rozsmarowuje i wnika w skórę. Ten rodzaj korektora daje mocne i szybkie pokrycie, nadają się w nagłych przypadkach, do błyskawicznego zatuszowania w razie nagłej potrzeby. Mają pudrowe wykończenie – dzięki czemu można zatuszować nim pojawiające się na twarzy wypryski.
Korektor w kredce – kryje drobne niedoskonałości, takie jak rozszerzone naczynka, małe wypryski. Używasz go zamalowując skazę. Korektorów w kredce wizażyści często używają do poprawiania linii ust.
Beztłuszczowy korektor w kompakcie – najlepszy do ukrywania wyprysków i krost. Takie korektory zwykle są trwalsze (dłużej się utrzymują na twarzy), mają suchą konsystencję. Jest trwały i wygodny w użyciu – tuszuje niedoskonałości cery dojrzałej i związane z hiperpigmentacją.
Nowością są preparaty odbijające światło, których nie powinno się mylić z korektorami. Tuszują one skazy na cerze nie pokrywając jej szczelnie – nie pozostawiają na niej widocznej warstwy. Tego typu kosmetyki posiadają właściwości odbijające światło (np. Top Secret Flash Touch, YSL – preparat niwelujący oznaki zmęczenia skóry wokół oczu. Flash Touch zawiera kompleks roślinny o dużym stężeniu arniki, który pobudza mikrokrążenie skórne, zmniejsza opuchnięcia i tuszuje cienie pod oczami). Nakłada się taki kosmetyk na ten fragment twarzy, który chce się zatuszować. Światło, odbijając się od tego miejsca sprawia, że mniej rzuca się ono w oczy. Kosmetyki odbijające światło stosuj oszczędnie!




Gość
Komentarze (1)
Komentarze (1)