Choć to trucizna, nie ma się jej co obawiać. Bakterie jadu kiełbasienego potrafią zabić każdego wroga, w gabinecie kosmetycznym przemieniają się w zbawców naszej urody.
Zmarszczka zmarszczce nierówna. Jedni zgłaszają się na zabieg, gdyż mają jasne wymagania wobec swojego wyglądu. Inni za namową partnera, rodziny lub przyjaciół. Jeszcze inni za radą lekarza. Bez względu na motywy i skutek zabiegu należy zaznaczyć, że obowiązuje tu prawidłowość: jeśli pacjent nie dostrzega korzyści płynących z ostrzykiwania anie nie odczuwa wyraźnej przyjemności po zabiegu, oznacza to jedno – poniesione przez niego wydatki... nie zostały w pełni wynagrodzone.
Dlatego tak ważne jest zaufanie do lekarza. TYLKO DOBRY SPECJALISTA, na pierwszy rzut swojego fachowego oka precyzyjnie określi skutki zabiegu i stwierdzi, czy wstrzyknięcie toksyny botulinowej pozwoli na eliminację zmarszczek, czy raczej tylko zmniejszy ich nasilenie i zahamuje tworzenie się nowych. On też i tylko on jest w stanie doradzić ewentualną zmianę terapii, jeśli zabieg doprowadzi do przykrych konsekwencji dla wyglądu pacjenta.
PAMIĘTAJ: przy decydowaniu się na zabieg należy poważnie traktować rady fachowca, bo uporczywe stawianie przy swoim przynosi zazwyczaj skutki odwrotne do zamierzonych. Kolokwialnie rzecz ujmując: botulina nie zatruje ci organizmu, jednakże niewłaściwie użyta potrafi zatruć życie z powodu nieudanego wyglądu.





Gość
Komentarze (3)
Komentarze (3)