Zdobywca ponad 100 medali na konkursach fryzjerskich, złoty medalista Mistrzostw Świata OMC Hairworld Chicago 2008 i Mistrzostw Europy OMC Moskwa 2010. Nigdy się nie poddaje, nigdy nie zwalnia, jego życie na każdym szczeblu charakteryzuje konsekwencja. Dziś pracuje tak, aby własnych kreacji nie powstydzić się jutro, dlatego właśnie jego dzieła są ponadczasowe.
Niepowtarzalność stylu zawdzięcza zabawie podczas stylizacji, dzięki doskonałej znajomości technik i narzędzi pracy, łamie wszelkie konwenanse łącząc je ze sobą w pozornie nie możliwy do zestawienia sposób, natomiast mnogość elementów, które bierze pod uwagę jest gwarantem jego sukcesu. W jego pacy ważny jest włos, jego struktura i historia, narzędzie ale przede wszystkim wizja efektu końcowego, niczym nie ograniczona. Całość natomiast zespala prawdziwa pasja .
W Polsce i na Świecie zdobył wszystkie możliwe tytuły. Jako podsumowanie jego dotychczasowych osiągnięć 12 września 2009 r. Intercoiffure Mondial, międzynarodowa Organizacja fryzjerska, uhonorowała go statuetką osobowości roku, najbardziej prestiżową nagrodą branży fryzjerskiej na Świecie (Fryzjerskie Oskary).
Czym dla Pana jest fryzjerstwo?
Na początku był to wybór zawodu, ale kiedy okazało się, że tak naprawdę jest stylem życia, szybko stało się również sztuką.
Fryzjerstwo to nie jest zajęcie na 8 godzin dziennie, tu „praca” nigdy się nie kończy. Jest to ciągłe poszukiwanie inspiracji, ciągła nauka siebie i drugiego człowieka tak, aby dobrze odczytać jego potrzeby. Dla mnie każda godzina mojej pracy to inna historia, inna osobowość, nowe wyzwanie. A kiedy „praca” staje się sztuką? Jest nią zawsze, kiedy tworzę fryzury na głowach swoich klientów, wyszukane stylizacje na konkursach fryzjerskich, gdy uczę przyszłych zwyciężających fryzjerskie mistrzostwa.
Ilość wygranych turniejów fryzjerskich a co za tym idzie medali i pucharów jest imponująca. Ile czasu poświęca Pan na przygotowania do konkursu i jak na Pana nieobecność w domu reaguje rodzina?
To prawda nie ma sukcesu bez poświęceń. Fryzjerskie Mistrzostwa Świata odbywają się co 2 lata, aby dobrze się na nich zaprezentować intensywne treningi należy rozpocząć pół roku wcześniej. Ponadto przed każdymi MŚ jest szereg konkursów, na których można „wybadać” konkurencję, ocenić swoje szanse poprawić niedociągnięcia, tu obecność jest również niezbędna.
Często słyszę, że taki styl życia nie służy rodzinie. Nie zgadzam się. To czy ludzie tworzą rodzinę nie zależy od odległości, jaka ich dzieli, lecz od relacji, jakie ich łączą.
Każdy mój sukces to także zwycięstwo mojej żony i syna, wszystkie medale i puchary, które przywożę z całego świata należą również do nich, bo bez ich wsparcia nie zdobiłyby teraz półek w moich salonach.
Ma Pan 3-letniego synka, czy chciałby Pan aby poszedł w Pana ślady?
Nie ukrywam byłbym bardzo dumnym ojcem, ale chciałbym żeby sam dokonał wyboru. Chciałbym żeby odnalazł w życiu to co ja, sens i pasje.
A co może Pan powiedzieć o swoich klientach?
To wspaniali ludzie, nieskończone źródło wiedzy i inspiracji. Z każdym łączy mnie niesamowita więź. Na fotelu fryzjerskim zawiązują się przyjaźnie, rozwiązują problemy. Jest w jednym z moich salonów miejsce, które tworzą właśnie oni. Moi klienci będąc w ciekawych zakątkach świata przywożą mi upominek. Niesamowite jest to, że będąc w tych cudownych miejscach pamiętają o mnie. Czuję wtedy, że jestem dla nich ważny, tak jak oni są ważni dla mnie.
Jakich klientów Pan „woli” tych zdecydowanych, czy tych którzy całkowicie oddają się w Pana ręce?
Akceptuję wszystkie charaktery na moim fotelu. Każdy z nas jest inny, dlatego też klienci salonów fryzjerskich mają różne potrzeby. Dla mnie ważny jest efekt końcowy, tak aby wszyscy byli zadowoleni: mój klient i ja.
Gdyby miał Pan określić co jest najważniejsze w Pana „pracy” co by to było?
Zdecydowanie zaufanie, którym obdarowują mnie klienci, współpracownicy, fryzjerzy, którym przekazuje swoją wiedzę. To zaufanie wszystkich tych osób pobudza mnie do działania i sprawia, że chcę być coraz lepszy w tym co robię dla siebie, ale również a może właśnie przede wszystkim dla nich.

Komentarze (0)
Komentarze (0)