Dżins powraca w wielkim stylu w sezonie wiosna i lato 2010. Dziwisz się? To nic odkrywczego – myślisz sobie... A pamiętasz ubiegły sezon? Dżins był wszędzie. I dobrze. Bo to bardzo wdzięczna, wygodna i praktyczna tkanina. I tak zachwycająco plastyczna... Hit ponadczasowy – nie bójmy się tego sformułowania. Projektanci mody postawili i w tym sezonie kropkę nad i w temacie: będzie modnie. Uznali, że dobry pomysł wart jest powtórzenia, ale też… że trzeba go trochę podkręcić, by nie było nudno. Udało im się. Dżins jeszcze nigdy nie był potraktowany z takim szacunkiem do swojej wszechstronności :)
Szczypta wiedzy z encyklopedii: dżins (z ang. jeans) – tkanina bawełniana wykonana w splocie skośnym, używana przede wszystkim do produkcji ubrań dżinsowych. Najczęściej z tej tkaniny produkuje się spodnie, tzw. dżinsy, ale również bluzy, wiatrówki, kurtki i koszule. Charakteryzuje się stosunkowo dużą wytrzymałością.
Dżins w wersji haute couture – wielkie powroty
Sezon wiosna-lato 2010 w sklepach Levi’s jest drugą odsłoną współdziałania paryskiej ikony mody haute couture Jean Paula Gaultiera z popularną marką. Kontrowersyjny projektant, prywatnie wielki fan dżinsu zestawił kultowe dżinsowe projekty Levi’s ze swoimi odważnymi bieliźnianymi formami z lat 80. Efekt tej kombinacji to linia ubrań bardzo sexy, podkreślająca ponętnie kobiece kształty, dając jednocześnie mnóstwo swobody, tak głęboko wpisanej w definicję denim. Jak to zwykle bywa – seria ubrań sygnowana nazwiskiem topowego projektanta – jest serią limitowaną. Acz dostępną. Już od kwietnia możesz tropić w sklepach Levi’s (np. w warszawskiej Galerii Mokotów) modne kombinacje street stylu z vintagem i śmiałymi projektami z lat 80. – np. słynnym satynowym, stożkowym biustonoszem w kolorze bladego różu, który wówczas miała odwagę założyć tylko Madonna.
Ogrodniczki to już nie obciach
Hitem nadchodzącego lata mają szansę stać się luźne ogrodniczki. I tu wielkie brawa dla wyczucia rynku Jean Paul Gaultiera, który dla swoich projektów wykorzystał ciemny denim. Tak ciemny jak tylko się da, by natychmiast mieć odpowiednie dla zamysłu projektanta skojarzenie z industrialnym klimatem kombinezonów amerykańskich robotników na wysokościach. W kolekcji zaskakują również ciekawe połączenia: damska garderoba (spódnica) z odzieżą roboczą – do nonszalanckiego dołu Gaultier każe nosić wspomniane już buduarowe gorsety. Ale to nie wszystko – mistrz Gaultier ma również coś dla singielek z metropolii – dżins miejski, tajemniczy i nowatorski. Drapieżne długie płaszcze i krótkie sukienki albo... gładkie lub poszarpane – słowem: bezkompromisowe.
Dolce&Gabbana vote for jeans
Kolekcja D&G ready to wear to przede wszystkim dżins. Dżinsowe koszule, sukienki, szorty i kostiumy w aranżacji jakżeby... dzikiego zachodu – co tu dużo mówić: kolebki denimu. Jakie masz skojarzenia, patrząc na kolekcję D&G? Czujesz klimat lekkiej, gorącej przygody z czasem, przyrody i przygody, szerokiej prerii, zapachu końskiej sierści? Oto właśnie chodzi...
Marka Twenty8Twelve odsłoniła przed nami lekkie, swobodne, jasne oblicze dżinsu, dla którego doskonałym tłem jest cała gama pasteli. Kamizelki, krótkie spódniczki i obcisłe dżinsy zachwycają świeżością, nawiązując jednocześnie do stylu hippie i bohemian.
A wiesz, co jest najpiękniejsze w dżinsie?
• wszechstronność – od lat łączymy go dosłownie ze wszystkim, by stworzyć własny – tak formalny jak i swobodny styl;
• pasuje do każdej figury – zasada jest taka: osoby puszyste najlepiej wyglądają w dopasowanych dżinsach, szczuplejsze w luźnych;
• sprawdza się doskonale w dodatkach i akcesoriach – jak żadne inne dodają swobody ciuchom. I co ważne – skórzane dodatki idealnie przełamują niebieską monotonię denimu.
Bardzo ważne! Kolor granatowy będzie dominował wśród dżinsowych propozycji na wiosnę i lato 2010 i takiego właśnie szukaj! Do zobaczenia na dżinsowych łowach!








Komentarze (0)
Komentarze (0)