Bywa, że przekonujemy się do nowego oblicza i ku zaskoczeniu fryzjera, który był pewny, że nigdy nas więcej nie zobaczy, wracamy po wierną kopię początkowo nielubianej fryzury.
Najczęściej powodem niezadowolenia jest brak porozumienia. Szczególnie, gdy zamarzy nam się zmiana wizerunku, której nie potrafimy umiejętnie opisać albo, gdy pomimo wyraźnego sprzeciwu naszego fryzjera i tak postawimy na swoim i zażądamy od niego wykonania fryzury, która kompletnie do nas nie pasuje. W końcu klient nasz pan, a ty babo masz, czego chciałaś.
Bardzo ważny jest również wybór fryzjera. Nie ma ludzi dobrych we wszystkim. Podobnie jest z fryzjerstwem i fryzjerami. Jeden jest wspaniałym kolorystą, inny doskonale strzyże. Niektórzy uwielbiają zabawę podczas tworzenia nowej formy na długich włosach, inni wręcz przeciwnie dużo lepiej sprawdzają się w krótkich fryzurach. To właśnie, z tego powodu stylista fryzur, którym zachwyca się nasza przyjaciółka nie zawsze będzie umiał zaspokoić nasze potrzeby. Poza tym z fryzjerem jak z mężem trzeba się „dotrzeć”, bo przecież nie sposób, co miesiąc szukać sobie nowego, zarówno męża jak i fryzjera. Z całą pewnością łatwiej jest odnaleźć wspólny język, tym bardziej, że istnieje już wspólny cel-zadowolenie. Nasze z nowego wyglądu i zadowolenie fryzjera z naszego zadowolenia.
Bywa jednak tak, że przyczyna naszego rozczarowania jest zupełnie inna, a prosta z pozoru usługa została zwyczajnie źle wykonana. Powód - bark wiedzy i to nie naszej a specjalisty, do którego się wybrałyśmy. Pamiętajcie, jeśli coś zaniepokoi was w trakcie usługi, w każdej chwili możecie poprosić o jej przerwanie. Wasze milczenie pogorszy jedynie sytuację, a skutki mogą być nieodwracalne, a w najlepszym przypadku trzeba będzie na nie długo czekać.
Jedno jest pewne „praca na czyjejś głowie” to bardzo odpowiedzialne zajęcie, które wymaga ogromnych pokładów wiedzy. Jako mała dziewczynka często wyobrażałam sobie, że jestem fryzjerką. Mam nawet na swoim koncie kilka sukcesów z tego okresu. Do dziś na strychu leży moja ukochana lalka, która w ciągu kilku minut z pięknej blondyneczki przy pomocy kolorowych flamastrów stała się pstrokatą papużką. Dziś cieszę się, że w którymś momencie moje życie potoczyło się inaczej i nie zdążyłam zrealizować swoich dziecięcych marzeń. Dzięki temu nie muszę każdego dnia brać na siebie odpowiedzialności za dobre samopoczucie swoich klientów. To duża ulga.
Jeśli niestety doszło do „tragedii”, usługa została zakończona a my nie jesteśmy w stanie pokazać się w niej na ulicy. Pamiętajmy o prawie do reklamacji. Fryzjer jest zobowiązany do poprawy usługi, jeśli oczywiście jest to może i stan naszych włosów na to pozwala. Poprawa fryzury nie musi mieć miejsca w dniu jej wykonania. Możecie wraz z fryzjerem umówić kolejne spotkanie w dogodnym dla obu stron terminie. Jeśli natomiast nie istnieje metoda, umożliwiająca poprawę źle wykonanego strzyżenia, czy też koloryzacji, jest możliwość, choć to dla nas mało pocieszające, zażądania zwrotu opłaty za usługę. W skrajnych przypadkach możemy również dochodzić odszkodowania na drodze sądowej.
Musimy jednak pamiętać, że prawa do reklamacji nabywamy wówczas, gdy usługa została źle wykonana z winy fryzjera, nie dotyczy to sytuacji, w której nie stosowałyśmy się do jego zaleceń lub zwyczajnie nie jesteśmy zadowolone z fryzury, o jaką poprosiłyśmy w salonie piękności.
Wniosek nasuwa się jeden. Lepiej jest rozmawiać przed zabiegiem niż po jego zakończeniu, nawet, jeśli omawianie samego efektu będzie trwało dłużej niż jego wykonanie, tak by wychodząc z salonu nasza czupryna była dokładnie taka, jaką sobie wymarzyłyśmy.






Komentarze (0)
Komentarze (0)