Czy można zatem zaliczyć go do klasyki, czy jest już czas, by zniknął z oferty salonów fryzjerskich?
Jedno jest pewne to koloryzacja najczęściej wykonywana przez pracowników salonów fryzjerskich.
Balejaż często jest niesłusznie kojarzony z rozjaśniaczem i silnym kontrastem kolorystycznym blondu i czerni, dlatego zniechęca część swoich potencjalnych nosicielek.
Balejaż – makijaż dla włosów
Tworzą go głównie blondy. Jest niczym rozświetlający dotyk słońca. Jego główną zaleta to wielowymiarowy efektu kolorystyczny, dlatego idealnie sprawdza się na włosach cienkich i delikatnych. Dodaje objętości włosom, których kierunek wzrostu sprawia, że przylegają blisko skóry głowy. Fryzury, które z upływającym czasem pokrył srebrzysty odcień pokochają tę technikę farbowania, a siwy odrost zostanie dłużej niewidoczny. Tak więc słuszne jest stwierdzenie, że ten rodzaj koloryzacji odejmuje lat. Bywa ratunkiem dla nieudanego farbowania – szybko ukrywa jego niechciany efekt.
Balejaż wersja współczesna
Dziś powinien być delikatną grą kolorystyczną wielu odcieni jednej barwy, tak by „wczesywały się” one w całość uczesania wprawiając włosy w nieustanny ruch. Efekt musi być jak najbardziej naturalny, sprawiający wrażenie tworzonego przez naturę.
W zapomnienie odchodzi koloryzacja oparta na dwukolorowych kontrastach z wyraźnie zaznaczonym odcięciem pomiędzy poszczególnymi kolorami. Kontrast kolorystyczny tak, ale delikatnie, wręcz z jubilerską precyzją zaznaczony – widoczny podczas ruchu fryzury.
W balejażu możemy łączyć chłodne odcienie z ciepłymi, taki zabieg zagwarantuje wielowymiarowość uczesania. Kolor podstawowy powinien być zbliżony do naturalnego, z dopuszczalną różnicą w odcieniach o dwa, trzy tony, to zapewni fryzurze naturalność.
Kosmetyki, które mogą ci się przydać:







Gość
Komentarze (3)
Komentarze (3)